Na pewno każdy właściciel psa spotkał się podczas spaceru z sytuacją, której wolałby uniknąć — nagłe spotkanie z natarczywym pupilem bez smyczy, nieprzyjemna wymiana zdań z innym właścicielem czy po prostu chwile stresu, które wywołały dyskomfort zarówno u nas, jak i u naszego psa. Takie momenty zdarzają się częściej, niż byśmy chcieli, a przecież spacery z psem powinny być czasem relaksu i radości dla obu stron.
Gdyby każdy psiarz znał i stosował zasady tzw. spacerowej etykiety, wspólne przechadzki byłyby znacznie przyjemniejsze — nie tylko dla nas i naszych czworonogów, ale też dla innych spacerowiczów. Wprowadzenie kilku prostych zasad może sprawić, że unikniemy niepotrzebnych napięć, a spacery staną się tym, czym powinny być od początku — chwilą wytchnienia, zabawy i spokojnego kontaktu z naturą.
W tym wpisie opowiem o najważniejszych zasadach kultury spacerowania, które pomogą nam wszystkim cieszyć się każdą chwilą spędzoną na świeżym powietrzu. 🐾
Jeśli Twój pies nie przychodzi na każde zawołanie — nie puszczaj go ze smyczy
Niby proste, a jednak wciąż trudne do zrozumienia dla wielu opiekunów psów. Jeśli chcemy, aby nasz pies miał pełną swobodę podczas spacerów i mógł chodzić bez smyczy, musimy mieć perfekcyjnie opanowane przywołanie oraz odwołanie — i to nie tylko wtedy, gdy pies nie jest niczym szczególnie zainteresowany i łatwo wraca, żebyśmy mogli zapiąć go na smycz. Ważne jest, aby potrafił wrócić również na widok innego psa, wiewiórki na drzewie, stada saren czy ulubionego sąsiada, który zawsze zagaduje naszego pupila.
Osiągnięcie takiego poziomu posłuszeństwa wymaga czasu, pracy i zaangażowania, ale jest absolutnie konieczne, jeśli chcemy spuścić psa ze smyczy — zarówno dla jego bezpieczeństwa, jak i dla dobra otoczenia.
Jeżeli Twój pies nie ma jeszcze tej umiejętności w pełni opanowanej, a mimo to chcesz dać mu więcej swobody podczas spacerów, świetnym rozwiązaniem jest stosowanie linki treningowej, np. 10-metrowej. Dzięki niej pies może swobodnie eksplorować teren, a Ty masz pewność, że w razie potrzeby zachowasz kontrolę nad sytuacją.
Nie pozwalaj swojemu psu "witać się" z każdym napotkanym psem i osobą
Twój pies nie musi witać się z każdym, kogo spotka na swojej drodze. Uwierz mi, że psy potrafią komunikować się już z dużych odległości — nie zawsze potrzebują do tego bezpośredniego kontaktu. Często przypadkowe spotkania psów na spacerze są błędnie interpretowane jako zabawa. A prawda jest taka, że jeśli psy widzą się po raz pierwszy, niemal na 100% się nie bawią. To, co wygląda jak radosne gonitwy, może być tak naprawdę rywalizacją, a czasem nawet stresującym doświadczeniem dla jednego z psów. Twój pupil może czuć się niekomfortowo lub być wręcz „atakowany” przez drugiego psa, a Ty możesz tego nawet nie zauważyć.
Psy potrzebują przestrzeni, czasu i naszej świadomości psiej komunikacji, aby nawiązywać zdrowe relacje. Podczas przypadkowych spotkań najczęściej brakuje zarówno przestrzeni, jak i czasu. Kotłujące się psy, które plączą się o swoje smycze — to sygnał, że takie spotkanie nie było dobrym pomysłem.
Dlatego najlepiej, aby interakcje między psami były przemyślane i zaplanowane, z uwzględnieniem ich potrzeb i komfortu. A jeśli naprawdę chcesz, aby Twój pies zbliżył się do mijanego pupila — zawsze zapytaj opiekuna, czy to możliwe. Nie wiesz, czy drugi pies nie zmaga się z jakimiś problemami, czy po prostu jego opiekun nie chce, aby w danym momencie dochodziło do kontaktu.
Szanujmy siebie nawzajem — dzięki temu spacery będą przyjemniejsze i bezpieczniejsze dla wszystkich. 🐾
Zwracaj uwagę na innych
Widzisz w niedalekiej odległości osobę z psem, która przyspiesza kroku, próbuje zmienić kierunek lub nerwowo ogląda się za Wami? Uszanuj to! Najlepsze, co możesz wtedy zrobić, to zwolnić lub po prostu się zatrzymać.
Najprawdopodobniej pies tej osoby ma trudności z mijaniem się z innymi psami lub/i ludźmi, a jego opiekun stara się zadbać o komfort zarówno swojego pupila, jak i Wasz. W końcu dla Twojego psa również nie jest przyjemnością mijać szczekającego czworonoga.
Zwracanie uwagi na takie sygnały nic nas nie kosztuje — zwolnienie lub krótki postój to drobiazg, który może znacząco ułatwić sytuację drugiej stronie. A z własnego doświadczenia wiem, jakie to cudowne uczucie, gdy ktoś odczytuje nasze intencje i nie wywiera presji, pozwalając na spokojne minięcie się z innym psem.
Dbajmy o komfort wszystkich spacerowiczów — zarówno tych na dwóch, jak i czterech łapach. 🐾
Nie podchodź na wprost! Mijaj po łuku
Dla psów frontalne podejście jest sygnałem demonstracyjnym, a czasem nawet grożącym. Kiedy pies nie ma ochoty na kontakt, naturalną reakcją jest zejście drugiemu psu z drogi lub zajęcie się czymś innym — często udając, że w ogóle nie zauważa drugiego czworonoga. Dlatego mijanie się na wprost nie jest dla psów ani naturalne, ani przyjemne.
Wymuszając na psie bezpośrednie mijanie innego psa, narażamy go na spory stres i nieprzyjemną sytuację. Niestety, chodniki rzadko są na tyle szerokie, by zapewnić odpowiedni dystans, ale jest na to proste rozwiązanie — wystarczy zejść lekko na bok, np. na trawnik, aby zachować większy dystans i zadbać o komfort obu stron. Odpowiednie obuwie, którego nie szkoda zabrudzić, czasem naprawdę potrafi uratować spacer.
Pamiętajmy, że dla psów większa przestrzeń podczas mijania innych czworonogów to często ogromna ulga i sposób na uniknięcie niepotrzebnych spięć. 🐾
Daruj sobie komentarze — wybierz empatię
Widzisz psa, który szczeka, szarpie się na smyczy oraz jego opiekuna próbującego zapanować nad sytuacją? Najlepsze, co możesz wtedy zrobić, to dać im przestrzeń — zwiększ odległość, jeśli możesz, a nawet spróbuj zniknąć z pola widzenia. Pamiętaj, że ten opiekun już jest zestresowany i zapewne czuje się bezsilny w tej sytuacji.
To, co z pewnością nie pomoże, to komentarze typu: „Co za pies! Masakra!”, „Kto by chciał mieć takiego psa?” czy „Niewychowany pies!”. Takie słowa potrafią tylko pogłębić stres i bezradność opiekuna, który najprawdopodobniej robi wszystko, co w jego mocy, by pomóc swojemu psu.
Nie znamy historii tego czworonoga — nie wiemy, z jakimi trudnościami się zmaga, jakie ma lęki ani jaką drogę przeszli razem z opiekunem. To, co z zewnątrz wygląda jak „niewychowany” pies, bardzo często jest po prostu zwierzęciem, które panicznie się boi i próbuje przetrwać trudną dla niego sytuację.
Zamiast oceniać — okaż empatię i zrozumienie. Wszyscy chcemy czuć się komfortowo podczas spacerów, a czasem odrobina wyrozumiałości potrafi zdziałać cuda. To, co widzisz, to tylko mały fragment ich wspólnej historii. 🐾
Sprzątaj po swoim psie — to kwestia szacunku
Sprzątanie po psie to podstawowa zasada spacerowego savoir-vivre’u. Wciąż jednak zdarza się widzieć „niespodzianki” na trawnikach czy chodnikach, które nie tylko psują wygląd otoczenia, ale też są zagrożeniem dla zdrowia innych psów i ludzi. Psie odchody mogą przenosić pasożyty i choroby, dlatego tak ważne jest, aby zawsze po swoim pupilu sprzątać.
To naprawdę drobiazg — wystarczy mieć przy sobie woreczki i wyrzucić je do kosza. Coraz łatwiej znaleźć ekologiczne, biodegradowalne woreczki, które są przyjazne środowisku. Sprzątając po swoim psie, okazujesz szacunek innym spacerowiczom i dbasz o przestrzeń, z której wszyscy korzystamy.
Bo przecież żaden z nas nie lubi wpaść butem w nieprzyjemną „pamiątkę” po czyimś psie, prawda? 😉
Szanuj odmowę!
Jeśli ktoś prosi Cię, abyś nie podchodził ze swoim psem, bo np. boi się psów lub jego pies nie czuje się komfortowo w towarzystwie innych, uszanuj to. Takie sytuacje mogą być trudne dla drugiej strony, więc najlepsze, co możesz zrobić, to po prostu zrozumieć i odejść z uśmiechem.
Komentarze w stylu „Mój pies nie ugryzie” czy „On tylko chce się przywitać” wcale nie pomagają — wręcz przeciwnie, mogą sprawić, że druga osoba poczuje się jeszcze bardziej niezręcznie. Obrażanie się lub próby przekonywania kogoś do swoich racji nie mają sensu. Pamiętaj, że taka prośba nie jest osobistą uwagą wobec Ciebie czy Twojego psa, a jedynie wyrazem troski o czyjś komfort i bezpieczeństwo.
Okazując zrozumienie i szacunek dla granic innych, budujemy przestrzeń, w której wszystkim spaceruje się po prostu lepiej. 🐾




